Sekrety, sekrety...

Czasami odkładam coś na później i jeszcze później, a jak jest już za późno i oczy zamykają się same odkładam na jutro. Nie myślę o tym na co dzień, ale jakie to wielkie szczęście ,że znowu mogę się obudzić rano. Bo przecież wczoraj już nie istnieje zniknęło pod osłona nocy, nie zmienię tego co było. A  jutro? Jutro jeszcze nie nadeszło i różnie może być. Jest tylko teraz. Tu i teraz.

Dlatego dzielę się taką historią, którą odkładam od dłuższego już czasu. Ciesze się ,że zdecydowałam się o tym napisać. Bo jak nie teraz to kiedy? Moje myśli prawie codziennie krążyły wokół tego tematu, przy okazji ujawniając jeszcze coś.

Taka historia:

Afirmacje

Jedni mówią ,że czas afirmacji już minął, inni żeby stosować, jeszcze inni, że na nich to nie działa i są też tacy , którzy stosują i mają się świetnie.

Ja zaliczam się chyba do tych ostatnich. Może i   nie do końca stosuje afirmacje zgodnie z tymi wszystkimi zasadami "jak to trzeba dobrze zrobić". Znajduję swoje zasady. Próbuję i dopasowuję do siebie technikę. Wtedy jest to technika która działa właśnie na mnie. To najlepszy sposób- znaleźć sposób na siebie, by łatwo kreować swoją rzeczywistość.

Jest takie powiedzenie "Z kim się zadajesz takim się stajesz".

Słyszałam je wielokrotnie jako dziecko, jednak wtedy nie rozumiałam sensu tego powiedzenia. Dlaczego o tym piszę? Dzięki mojej pracy spotkam różnych ludzi.

03.10.2018

 

*W życiu nie ma rozwiązań. Są tylko siły do wędrówki: należy wierzyć w nie , a rozwiązania same się znajdą*

Antoine de Saint-Exupery

 

Czasem jedno krótkie zdanie może zmienić sposób postrzegania, myślenia, działania.

Chodzenie boso to stary naturalny sposób na stres.

Chodzenie boso nawet w zimie po kamieniach, a w lecie po trawie jest  zalecane przez dr Kneippa jako jedna z metod wspomagających leczenie nerwicy. Z mojego doświadczenia jest to doskonały sposób na doładowanie się poprzez bezpośredni kontakt z ziemią. Potrzebujemy tego kontaktu tak samo jak wody, powietrza i jedzenia. Kiedyś ludzie więcej czasu spędzali poza domem, wśród zieleni, nad rzeką, w lesie, na łące. Więcej spacerowali. Dzieci bawiły się piaskiem, błotem, wspinały na drzewa i były szczęśliwe.Teraz na nowo odkrywamy dobrodziejstwa jakie niesie ze sobą obcowanie z naturą

Stojąc boso na trawie w ogrodzie, czy w parku można poczuć energię płynącą od naszej Matki Ziemi. W ciągu dnia na naszych stopach  zwykle są buty, które oddzielają nas od tego kontaktu. Nie ma nic przyjemniejszego niż zdjęcie butów i dotknięcie stopą trawy, ziemi lub piasku. To działa, wiedzą o tym małe dzieci ,które zmuszamy często do zakładania kapci i zakazujemy ściągania butów na dworze, a one i tak to robią naturalnie, po prostu ściągają buciki, chcą być boso. Wystarczy chwila i odzyskujemy energię, odprężamy się, czujemy zadowolenie i radość.  Tak to działa.

Jest to również chwila , w której możemy poćwiczyć uważność, koncentrując się na każdym kroku, na każdym kontakcie stopy z ziemią, na każdym dotyku trawy. Czujemy każdy kamień, patyk, nierówność, każdą krople rosy pod stopami. Czujemy ciepło lub zimno, kłucie lub łaskotanie. Po prostu czujemy się świetnie w tej chwili boso na trawie. Oddech uspokaja się, umysłu oczyszcza się. Jesteś tu , teraz na trawie, jesteś częścią natury. Poczuj to, ciesz się tą chwilą.